Kresy chlebem pachnące...
Przychodzi taki moment w życiu człowieka, że zaczynamy doceniać przeszłość, a zbliżające się święta, czy to Wielkanocy, czy Bożego Narodzenia, są dobrą okazją by przenieść się w pachnący potrawami świat kresów, okraszony barwnymi wspomnieniami i opowieściami babci... Teraz, kiedy babci już nie ma, nie ma też tych opowieści, nie można zadać pytań... dowiedzieć się czegoś więcej... Ale są wspomnienia i zapach potraw... A szczególnie pszennych bułek, które babcia piekła na różne okazje. Niezależnie czy był to codzienny kołacz, czy wielkanocna pascha, to pachniały zawsze tak samo i tak samo z niecierpliwością czekało się, aż babcia pozwoli ukroić choć mały kawałek... Mój blog jest poświęcony ciekawym miejscom w naszym kraju i ma zachęcać do ich odwiedzenia. Podróż, w którą się dziś wybieram nie zaprowadzi nas do wciąż istniejącego miejsca, a w świat przedwojennych zapachów Galicji Wschodniej i okolic Stanisławowa przeniesionych na Dolny Śląsk do Legnicy. "Ba...