Podróż w czasie
W poprzednim wpisie pojawiła się zagadka fotograficzna. Na zdjęciu widoczne są skały „Szwajcarii Lwóweckiej”. W jednym z odcinków postaram się coś więcej napisać o tym miejscu. Na pewno warto je odwiedzić. Dzisiaj zapraszam na podróż w czasie do okresu dewońskiego. „Jest rok 395 071 969 p.n.e., znajdujemy się na brzegu oceanu dewońskiego. Wokół otaczają nas gąszcze olbrzymich skrzypów, paproci i widłaków. W tle słychać odgłosy żerujących skoczogonków, wijów i pajęczaków. Na błotnistej plaży dostrzegamy dziwne ślady, jakby rekin założył na płetwy za małe buciki z odciskami łap niedźwiedzia polarnego. Tropy te wychodzą prosto z morza i prowadzą w gęstą plątaninę skrzypów. Zaciekawieni tym odkryciem zakładamy obóz i wypatrujemy stworzenia, które zostawiło takie dziwne odciski… No właśnie nie wiemy czego: płetw czy łap. Ale nagle słychać dochodzący z oceanu hałas i powoli wynurza się z niego coś, co przypomina skrzyżowanie krokodyla z płaszcz...